gorące tematy

Sonda

Najbardziej smakuje mi pizza z restauracji...








Kontakt

Napisz do nas

Z przyjemnoscią odpowiemy na wszystkie pytania

Partnerzy

Wiadomość

Rzeczpospolita Fiskus chce opodatkować dopłaty do Internetu

Rzeczpospolita | 07.05.2010 | 06:09

  A A A
 
Fiskus chce opodatkować dopłaty do Internetu


(fot. Jupiterimages)

Pracodawca, który finansuje zatrudnionemu wydatki na korzystanie z sieci do celów służbowych, musi doliczyć wartość tego świadczenia do jego przychodu.

Tak uważają urzędy, nie przejmując się tym, że osoba, która wykonuje swoją pracę za pomocą Internetu, nic na zwrocie takich wydatków nie zyskuje.

– Podpisałem umowę o pracę, w której zobowiązałem się do opracowywania na swoim komputerze różnych danych i przesyłania pracodawcy codziennych ich zestawień – opowiada nam czytelnik. – Firma będzie zwracać mi za abonament na Internet, ale chce potrącać od tej kwoty podatek. Dlaczego? Nic przecież na tym nie zarabiam, gdyby nie ta umowa, w ogóle nie instalowałbym łącza internetowego w domu.

Czy jest korzyść majątkowa


– Faktycznie, można mieć wątpliwości, czy w takiej sytuacji pracownik uzyskuje przysporzenie majątkowe – mówi Joanna Narkiewicz-Tarłowska, doradca podatkowy w PricewaterhouseCoopers. – Przecież pracodawca zwraca mu wydatki na cele służbowe. Jeśli uznamy, że to przychód, będzie musiał od niego zapłacić 18- lub 32-proc. podatek.

Fiskus jest jednak stanowczy. “Refundacja kosztów używania łącza internetowego to przychód ze stosunku pracy opodatkowany łącznie z innymi składnikami wynagrodzenia” – czytamy w interpretacji Izby Skarbowej w Warszawie (nr IPPB2/415-230/10-4/AS).

Obowiązek z umowy o pracę


Wystąpiła o nią spółka zatrudniająca działających w różnych rejonach Polski przedstawicieli medycznych. Są oni zobowiązani do posiadania stałego łącza internetowego i przesyłania drogą elektroniczną dziennych i tygodniowych planów, rozliczenia wydatków, dziennych raportów. Opłacają faktury za używanie Internetu, ale spółka zwraca im część kosztów.

Zdaniem fiskusa jest to ich przychód ze stosunku pracy. Pracownicy ponoszą bowiem stałą opłatę bez względu na to, czy wykorzystują łącze do celów służbowych czy też prywatnych. Nie jest to więc wydatek na rzecz pracodawcy, a firma nie ma obowiązku jego zwrotu. Pracownikom nie przysługuje też zwolnienie z art. 21 ust. 1 pkt 13 ustawy o PIT. Mówi on bowiem o ekwiwalencie za używane do pracy narzędzia, materiały i sprzęt. Takiego ekwiwalentu nie można utożsamiać z opłatą za stałe łącze internetowe, która jest wydatkiem na usługę dostępu do sieci.

Osobne połączenia


Podobne wnioski można wyciągnąć z wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie (sygn. III SA/Wa 1426/07). Podkreślono w nim, że pracownik wykonujący służbowe czynności za pomocą łącza internetowego nie ponosi dodatkowych kosztów. Nie wpływa to bowiem na wysokość opłaty za dostęp do sieci. Kwota zwrotu, którą otrzymuje od pracodawcy (80 proc. opłaty abonamentowej), powiększa więc jego majątek i stanowi przychód. Potwierdził to Naczelny Sąd Administracyjny, oddalając skargę kasacyjną podatnika (sygn. II FSK 751/08).

– Większe szanse na uniknięcie podatku będziemy mieli wówczas, gdy pracownik płaci za każde połączenie z Internetem – mówi Joanna Narkiewicz-Tarłowska. – Wtedy na podstawie billingu można wykazać, które połączenia były służbowe. Urzędy nie będą mogły już twierdzić, że pracodawca refunduje prywatne wydatki zatrudnionych. Tak samo zresztą jest z rozliczaniem służbowych rozmów z prywatnych telefonów pracowników. ∑

Paweł Nocznicki, doradca podatkowy w Accreo Taxand
Uważam, że pracownik, któremu firma zwraca wydatki za dostęp do Internetu, może skorzystać ze zwolnienia z art. 21 ust. 1 pkt 13 ustawy o PIT. Taka refundacja jest swego rodzaju ekwiwalentem za wykorzystywanie do celów służbowych własnego sprzętu. Przepisy nie określają, jak go obliczyć, prawidłowe więc powinno być odniesienie do kwoty opłaty za stałe łącze. Oczywiście pracownik może też wykorzystywać Internet na osobiste potrzeby. Dlatego firmy z reguły zwracają tylko część opłaty za dostęp do sieci. Problemy z precyzyjnym określeniem, kiedy Internet jest używany zawodowo, a kiedy prywatnie, nie mogą jednak wykluczać – jak chcą tego urzędy – prawa do zwolnienia.


Przemysław Wojtasik

TAGI: internet, fiskus, podatki

oceń
0
0
Podziel się



Opinie (5)

Ocena: 0 [0]
~wies. [2010-05-27 16:18]

prad nie koszyuje
od tego podatku trzeba odpisac zuzycie energi ktora je st coraz drozza,ale co sie nie robi zeby wyciagnac pieniadze z kat sie da,nie wazne ze sa idjotyczne pomysly...byle skuteczne i jest juz kasa

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~@ [2010-05-21 13:37]

Skoro uznają to za przychód do opodatkowania,
to kiedy pracownik będzie mógł sobie odliczyć RZECZYWIŚCIE PONIESIONE koszty uzyskania przychodu (dojazdy, wydatki na internet, oprogramowanie, paliwo do samochodu, sprzęt służący do wykonywania pracy), zamiast jakiegoś śmiesznego ryczałtu? Ludzie, głosujcie na UPR. Socjaliści typu PO czy PiS nas wykończą!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Artur [2010-05-18 14:25]

Fiskus to banda
Fiskus działa w tzw. imieniu prawa. Życzę pracownikom fiskusa, żeby ich to również dotknęło.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~trup obywatela [2010-05-14 01:33]

Polska jest państwem, które atakuje swoich obywateli. Właściwie, to nie jesteśmy obywatelami, raczej jesteśmy traktowani jak wrogowie, u których każdy przejaw życia jest postrzegany przez specjalistów z Min. Finansów i Urzędów Skarbowych, jako doskonała okazja do regulacji podatkowej. Chyba nie ma na tej planecie organizmu państwowego, który do takiego stopnia jak w Polsce, gardziłby ludzmi , którzy go utrzymują.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~auxan [2010-05-10 09:46]

koszty przejazdów na delegacje też opodatkować
zwłaszcza jak ktoś wyjeżdża na kilka dni. Przecież nie cały czas na delegacji zajmują go tylko sprawy służbowe, więc zwrot kosztów podróży to też jego przychód. Idiotyzm skarbówki nie zna granic. Dziwi tylko że NSA to popiera.

odpowiedz