Poradniki
W sobotę nie musisz płać podatku
Tax Care | 14.02.2012 | 15:34
(fot. Thinkstockphotos)
Dotrzymywanie określonych terminów podatkowych jest bardzo ważne, gdyż zaniedbanie tego obowiązku wiąże się z negatywnymi dla podatnika konsekwencjami. Ale właściwe liczenie terminów przyda się również dla kontrolowania prawidłowości działania organów podatkowych. Fiskus ma np. 5 lat na dochodzenie należności podatkowej. Później można bronić się przed płaceniem podnosząc zarzut przedawnienia.
Bieg terminu rozpoczyna się w dniu następującym po zdarzeniu, którego dotyczy Szczegółowe regulacje dotyczące tego, w jaki sposób ustalić termin wyrażony w formie przedziału czasowego zostały zawarte w Ordynacji Podatkowej. W myśl artykułu 12 wspomnianego aktu prawnego, jeżeli początkiem terminu określonego w dniach jest pewne zdarzenie, przy obliczaniu tego terminu nie uwzględnia się dnia, w którym zdarzenie nastąpiło. Ponadto podatnik powinien pamiętać o tym, że za koniec terminu uważa się moment, w którym upływa ostatni z wyznaczonej liczby dni.
Tygodnie, miesiące i lata w ostatni dzień Jeżeli dla dokonania jakiejś czynności termin został określony w tygodniach, to kończy się on z upływem tego dnia w ostatnim tygodniu, który odpowiada początkowemu dniowi terminu. Oznacza to, że dwutygodniowy termin, który rozpoczyna się w środę, skończy się również w środę tylko za dwa tygodnie. Podobna zasada dotyczy terminów określonych w miesiącach i w latach.
W przypadku miesięcy i lat, może zdarzyć się, że przewidziany dzień rozpoczęcia naliczania terminu nie występuje w danymi miesiącu lub roku. W takim przypadku należy pamiętać o tym, że jeżeli wspomniany wyżej początkowy dzień terminu w ostatnim miesiącu nie występuje, za koniec terminu przyjmuje się ostatni dzień tego miesiąca.
Przykład: Jeśli 1 miesięczny termin rozpoczął się 31 stycznia 2012 r., to uwzględniając, że w lutym nie ma takiego dnia, to czas na dokonanie czynności skończy się wyjątkowo w ostatnim dniu tego miesiąca, tj. 29 lutego. Natomiast termin, który jest określony w latach kończy się tego dnia w ostatnim roku, który odpowiada początkowemu dniowi terminu. W tym przypadku, jeśli tak wyznaczonego dnia nie będzie, to termin skończy się dzień wcześniej.
Przykład: Roczny termin, który rozpocznie się 29 lutego 2012 r. upłynie 28 lutego 2013 roku. Termin nie minie w sobotę W sytuacji, gdy dzień na który zostało przewidziane zakończenie terminu podatkowego wypada w sobotę lub dzień ustawowo wolny od pracy, za ostatni dzień terminu należy przyjąć następny dzień po dniu lub dniach wolnych od pracy. Oznacza to, że w lutym bieżącego roku np. podatnicy VAT mają czas na złożenie deklaracji i rozlicznie podatku do 27 lutego, gdyż 25 wypada w sobotę.
Jeśli chciałbyś dowiedzieć się więcej wypełnij formularz >>
Elżbieta Węcławik, Tax Care
Iwona Cackowska, księgowa księgowa Tax Care
TAGI: przedawnienie, kiedy płacić podatki, ordynacja podatkowa, fiskus

















