Poradniki o PIT
Wzywam Naczelnika Urzędu Skarbowego...
Wirtualna Polska | 08.05.2011 | 16:04
(fot. Jupiterimages)
Gdy spóźnisz się z wpłatą podatku choćby jeden dzień, fiskus z miejsca grozi pismami w stylu „wzywam podatnika do uregulowania zaległego podatku”. A co jeśli masz nadpłatę? Ile czasu skarbówka ma na jej zwrot? Jak możesz najszybciej odzyskać pieniądze?
- Jeżeli podatnik złożył zeznanie przez internet może liczyć na szybszy zwrot nadpłaty - mówi Małgorzata Brzoza, rzeczniczka Ministerstwa Finansów.
Logiczne. Przy formularzach złożonych przez sieć urzędnik ma mniej roboty. Gdy dokumenty przychodzą pocztą, trzeba je ręcznie wprowadzić do systemu. Jednak termin zwrotu podatku będzie liczony od dnia złożenia PIT-u na poczcie, czy w urzędzie. Tylko co dalej? Ile czasu będziemy czekać na należne pieniądze?
Gdy naczelnik urzędu skarbowego wysyła ponaglające pismo do podatnika, to zawiera ono formę: „Wzywam (…)”. Gdy zwykły śmiertelnik upomni się w piśmie o zaległą nadpłatę podatku, zastosuje formułę „Uprzejmie proszę”. Ot, paradoks.
Przecież każdy obywatel ma takie samo prawo dochodzenia swoich należności. Także od urzędu skarbowego. Jeśli fiskus spóźnia się z nadpłatą, możesz wystosować pismo rozpoczynające się od słów „Wzywam Naczelnika Urzędu Skarbowego”. Pytanie tylko co byłoby pierwsze: zwrot podatku czy kontrola skarbowa - zastanawiają się internauci na jednym z forów internetowych.
Urząd skarbowy na zwrot nadpłaty ma trzy miesiące. Oznacza to, że osoby, które z rozliczeniem podatku PIT czekały do ostatniej chwili, pieniądze powinny dostać najpóźniej do 2 sierpnia.
Jeśli fiskus dopatrzy się błędów w naszym zeznaniu podatkowym i każe je skorygować – albo sam podatnik zorientuje się, że nieprawidłowo wypełnił formularz – trzymiesięczny termin zwrotu podatku będzie liczony od dnia złożenia korekty.
- Dodatkowo gdy kwota nadpłaty nie przekracza 1 tys. zł, urząd skarbowy ma prawo sam skorygować zeznanie, ale przesyła podatnikowi kopię korekty. Jeśli ten w ciągu 14 dni nie zgłosi sprzeciwu, nadpłata jest zwracana w ciągu trzech miesięcy od dnia upływu terminu do wniesienia sprzeciwu - dodaje Agata Szymborska-Sutton, analityk Tax Care.
W ten sposób data przekazania nadpłaty może się znacznie wydłużyć.
Tymczasem, jeśli to ty musisz dopłacić podatek, fiskus będzie wymagał wpłaty do 2 maja. Data złożeniem deklaracji nie ma tu żadnego znaczenia. A za spóźnienie naliczy karne odsetki. W tym roku to 13 proc.
Na szczęście i podatnicy mogą wymagać zwrotu nadpłaty powiększonej o karne odsetki, jeśli fiskus nie zmieści się w ustawowym terminie.
- Odsetki będą naliczane od dnia powstania nadpłaty aż do dnia zwrotu. Przy czym dniem powstania nadpłaty jest dzień, w którym złożyliśmy - lub wysłaliśmy pocztą - zeznanie podatkowe - dodaje Agata Szymborska-Sutton.
Czy jednak takie sytuacje mają miejsce?
- Nie sadzę, by zdarzały się sytuacje, że urząd skarbowy spóźnia się wypłatą zaległego podatku - twierdzi anonimowy pracownik skarbówki.
Są jednak sytuacje, w których urząd skarbowy nadpłaty nie musi zwracać, a za jej brak nie przysługują odsetki.
TAGI: podatki, pit, nadpłata, zwrot podatku



















