gorące tematy

Sonda

Najbardziej smakuje mi pizza z restauracji...








Kontakt

Napisz do nas

Z przyjemnoscią odpowiemy na wszystkie pytania

Partnerzy

Wiadomości

Tax Care Na propozycji premiera polska rodzina może stracić 1384 zł

Tax Care | 18.11.2011 | 16:16

  A A A
 
Na propozycji premiera polska rodzina może stracić 1384 zł


(fot. Jupiterimages)

Premier Donald Tusk w wygłoszonym dziś exposé przedstawił plan działań rządu, a w nim likwidację ulgi na internet, zmiany w uldze prorodzinnej oraz częściowe zniesienie 50-proc. kosztów uzyskania przychodów. 3-osobowa rodzina mogłaby stracić w wyniku tych zmian 1384 zł – szacuje Tax Care. Jeśli rodzice wykonują ponadto atrakcyjnie opodatkowaną pracę twórczą, w ciągu roku ich dochód mógłby zmaleć o kilka tysięcy złotych.

Likwidacja ulgi internetowej to strata nawet 272 zł


Likwidacja ulgi internetowej spowoduje, że podatek osoby korzystającej z takiej ulgi w maksymalnym wymiarze, a więc odpisującej od dochodu 760 zł, wzrósłby rocznie o ok. 136 zł (przy założeniu, że rozlicza się z fiskusem według niższej, 18-proc. stawki podatkowej). W efekcie, jeśli całkowity limit ulgi przysługiwałby i żonie, i mężowi, jako małżeństwo płaciliby rocznie fiskusowi ok. 272 zł więcej niż dotychczas.

1112 zł mniej w budżecie 3-osobowej rodziny o większych dochodach

Premier zapowiedział wprowadzenie zmian do ulgi prorodzinnej. Skorzystają na tym rodziny, które mają więcej niż dwoje dzieci bowiem w tym przypadku będą mogli odliczyć o 50% więcej na trzecie i każde kolejne dziecko. Zakładamy, że wypowiedź premiera wskazuje, że preferencja polegająca na zwiększeniu nie dotyczy rodzin, które zarabiają powyżej 85.000 zł. Obecnie maksymalna kwota ulgi na jedno dziecko wynosi 1112,04 zł, dzięki czemu podatek płacony fiskusowi jest niższy rocznie właśnie o taką kwotę. Jeśli więc w rodzinie, która uzyskuje średni miesięczny dochód 6.832 zł (co daje 81.984 zł rocznie) jest czworo dzieci, to rodzina taka zyska na tych zmianach 1112,04 zł. Zakładamy, że wypowiedź premiera wskazuje, że preferencja polegająca na zwiększeniu dotyczy rodzin, które zarabiają powyżej 85.000 zł.

Premier zapowiedział też likwidację tzw. becikowego w przypadku rodzin, których dochód nie mieści się w pierwszym progu podatkowym. To utrata tysiąca złotych jednorazowego świadczenia w roku urodzenia dziecka.

Likwidacja zryczałtowanych kosztów dla twórców to ubytek nawet kilku tysięcy złotych Obecnie twórcy (np. dziennikarze czy pracownicy naukowi) mogą korzystać z 50-proc. kosztów uzyskania przychodów, co zwiększa dochód, jaki otrzymują na rękę czy to z tytułu pracy na etat, czy z tytułu umowy o dzieło. Według deklaracji premiera, część twórców straci jednak ten przywilej. Stanie się tak, jeśli osiągają dochód przekraczający 85 tys. zł. Zakładając, że po zmianie będą obniżać swoje przychody o 20% (tyle wynoszą obecnie koszty przy umowach o dzieło i zlecenie), ich straty będą znaczne.

Z samego expose trudno wnioskować, jak prawo podatkowe miałoby tu dokładnie brzmieć, dlatego przyjęliśmy, że w odniesieniu do dochodu do 85 tys. zł podwyższone koszty nadal mogłyby być stosowane, a w odniesieniu do dochodu powyżej tego limitu – już nie. Przy założeniu, że twórca zarabia 14.000 zł brutto miesięcznie z tytułu umowy o dzieło i po utracie możliwości stosowania 50-proc. kosztów będzie miał 20-proc. koszty, rocznie straci 3.780 zł.

Przy założeniu, że rodzina jest 3-osobowa i osiąga dochód powyżej 85 tys. zł, w wyniku utraty ulgi na Internet i ulgi na dziecko, jest roczny budżet uszczupliłby się o 1384 zł. Kwota ta byłaby większa, gdyby dziecko urodziło się w ostatnim roku, bo wtedy rodzina nie dostałaby tez becikowego. Gdyby przynajmniej jedno z rodziców korzystało ponadto z podwyższonych kosztów uzyskania przychodu, rodzina poniosłaby dodatkowy koszt zmian podatkowych w kwocie nawet kilku tysięcy złotych.

Zmiany najwcześniej w 2013 roku

Wszystkie niekorzystne zmiany w podatku dochodowym na następny rok muszą być znane podatnikom najpóźniej do 30 listopada, na co konsekwentnie wskazuje Trybunał Konstytucyjny. Oznacza to, że w tym terminie powinny zostać opublikowane w Dzienniku Ustaw. Nie ma więc realnych szans by w dwa tygodnie Rząd i Sejm przeprowadził cały proces legislacyjny. Zapowiedziane dziś likwidacje ulg najwcześniej odczujemy więc w 2014 roku składając rozlicznie za 2013 rok. Wyjątkiem jest sprawa 50-proc. kosztów dla twórców, którzy odczują zmianę już w 2013 roku, w kolejnym miesiącu po przekroczeniu 85 tys. zł dochodu.

Małżonkowie dalej wspólnie

Donald Tusk nie wspomniał dziś o likwidacji wspólnego rozliczania się małżonków. Przed expose spekulowano, że i ta ulga może zniknąć. Gdyby tak się stało, mogłaby to być najbardziej dotkliwa zmiana dla części rodzin. Jaki wpływ miałoby zniesienie możliwości wspólnego rozliczania się małżonków? Wszystko zależy od dochodów uzyskiwanych przez każdego z nich. W sytuacji, gdy każdy z małżonków zarabia tyle, że ich oddzielny dochód mieści się w pierwszej grupie podatkowej, zniesienie wspólnego opodatkowania nie miałoby dla nich znaczenia.

W nieciekawej sytuacji znalazłyby się jednak małżeństwa, w których jeden z małżonków osiąga wysokie dochody, przekraczające pierwszy próg podatkowy (i w związku z tym płaci podatek według wyższej, 32-proc. stawki), a pensja drugiego nie przekracza średniej krajowej i mieści się w pierwszym progu podatkowym (18-proc. stawka podatku). Zakładając, że zarobki pierwszego z nich wynoszą 8.500 zł, a drugiego 2.853 zł, to jeśli rozliczają się osobno łącznie zapłacą fiskusowi 13.790 zł. Rozliczając się wspólnie zyskają 2.336 zł. Im większe będą zarobki jednego z małżonków, tym więcej na tym rozwiązaniu skorzystają. Likwidację ulgi odczułyby też te małżeństwa, w których tylko jedna osoba pracuje, a druga nie uzyskuje żadnych dochodów. W wyniku oddzielnego rozliczenia straciłyby 556,02 zł (kwotę wolną od podatku).

Katarzyna Rola-Stężycka
Agata Szymborska-Sutton
Tax Care

oceń
19
76
Podziel się



Opinie (218)

Ocena: 0 [0]
~Arek. [2011-11-20 14:04]

Chcieliście PO i TUSKA to je macie żal mi tych którzy głosowali na PO nie jest i nie będzie przecież to nowocześni POlacy widzały gały co brały teraz lament mają to co wybrali żal mi tych którzy głosowali na PIS tak jak ja i tyle teraz się przekonacie wyborcy PO czym są liberałowie widocznie za mało dostaliście PO tyłkach musicie bardziej to wtedy zrozumiecie.

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~tak [2011-11-19 12:20]

i juz widze jak wzrasta przestepczosc ,patologia ubustwo , dziejkujemy rzadzie Polski ,i jak tu mowic o samorozwoju jak podstawowych potrzeb nie mozna zaspokoic ,

odpowiedz

Ocena: +13 [19]
~mm [2011-11-18 20:33]

I bardzo dobrze!!! Standardowa polska rodzina zarabia dużo mniej niż 81 tyś rocznie więc dla standardowego polaka nic się nie zmieni. Tytuł powinien brzmieć: 5% polaków straci 1348 PLN

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +3 [3]
~Olać Darmozjadów [2011-11-19 12:01]

Dlaczego ten "rząd" nie chce uprościć prawa podatkowego i zlikwidować wszystkich ulg, a wprowadzić kwotę wolną od podatku na poziomie 12 x najniższa krajowa?

odpowiedz

Ocena: -7 [17]
~ewe [2011-11-18 21:59]

nie narzekajcie rodacy tylko proponuje porządnie do roboty się weźcie.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +18 [26]
~Dorika [2011-11-18 22:08]

A co teraz powiecie wszyscy PO-owcy? Pewnie dalej jest pięknie tylko ciekawe jak się bedzie pracowało do 67 roku życia, jak dołożą pracodawcom 2% składki rentowej przez co nie ma co liczyć na jakąkolwiek podwyżkę, ba trzeba się modlić żeby pracodwca się nie wykończył... A nikt nie wspomina o podwyżce Vatu... hmm dajcie im parę dni i jeszcze to nas czeka, ale przecież jest PO-owcy. Brawo.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +3 [5]
~kamishi [2011-11-19 11:42]

Kolejne rodziny wydymane bez mydła przez tuska. Ile jeszcze wytrzymacie z tym człowiekiem? Jak się czujecie po opluciu wam w twarz?

odpowiedz

Ocena: -1 [29]
~styx [2011-11-19 08:59]

A może zamiast narzekać, to czas zacząć myśleć logicznie? Nikt nie chce płacić podatków, składek ZUS i NFZ, ale za to wszyscy chcą mieć dodatki, ulgi, przywileje, darmowe leczenie i tanie leki, wysoką emeryturę po kilku latach pracy itp itd...a skąd niby państwo ma na to wszystko wziąć? Czy na prawdę likwidacja ulgi na internet aż tak uderzy po kieszeniach? Czy faktycznie zniesienie wspólnego opodatkowania aż tak dotkliwie zuboży tych podatników, którzy zarabiają na tyle dużo, że im się to opłaca? Czy bogaci ludzie powinni mieć jeszcze dodatkowe przywileje podatkowe na dzieci? Czy wzrost o 2% składki rentowej jest aż takim dramatem? A podatek od zysku z lokat na prawdę jest aż tak dotkliwy, jeśli te lokaty są oprocentowane na 5-6% w skali roku?? Czy należy za wszelką cenę pieścić górników, mundurowych, rolników i kościół hojnie obdarzając ich naszymi wspólnymi pieniędzmi? Uważam, że nie! Natomiast radziłbym Szanowni Państwo przyjrzeć się jak WY gospodarujecie własnym budżetem...ile wydajecie miesięcznie na telefon komórkowy, satelitę, używki, samochód? Ile płacicie bankowi odsetek za kolejny telewizor, czy gadżet, który koniecznie chcieliście mieć? Ile czasu w Waszych domach niepotrzebnie pali się światło, albo leje woda z kranu? Może by tak najpierw zacząć od siebie i zrewidować własne wydatki? Każdy by chciał żyć na wysokim poziomie - nawet wtedy, jeśli go na to nie stać! A potem jest płacz i zgrzytanie zębami! A całą winę najlepiej zrzucić na rządzących, bo przecież któż jest bardziej winny jak nie oni...widzicie drzazgę w cudzym oku, a w swoim belki nie zauważacie!

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: +4 [4]
~krystyna [2011-11-19 11:20]

Bardzo madre podejscie do sprawy jak kazdy z siebie cos da to i zyskaja biedni i nie odczuja straty bogaci .JA mam 1000zl emerytury jak dostane 10zl mniej nie zbiednieje ale ci co zarabiaja 10 000 jak straca 100zl tez nic wielkiego im siie nie stanie . Ci najubozcy umieja oszczedzac a ci bobaci chca szpanowac niech naucza sie oszczedzac

odpowiedz

Ocena: +5 [5]
~ey [2011-11-19 11:07]

Większość posłów ufa rządowi, ale czy większość narodu?A władzę się bierze po to aby służyć innym, zwłaszcza słabszym. W przeciwnym razie ,,... lepszy byłby świt zimowy i gałąź pod ciężarem zgięta". Niech zaczną oszczędzać od siebie. Znieść senat,.. posłom zmniejszyć o 50% pensje, diety, dodatek do benzyny ..itd, ..europosłowie 50% dochodu oddają narodowi, przecież poszli tam aby dbać o interesy narodu nie swoje, jeżeli teraz naród potrzebuje pomocy? Nie zbiednieją bardzo. A co z bankierami i ekonomistami?, przecież to oni doprowadzili do kryzysu dając kredyty na lichwiarski procent, bo już zarobki i premie w wysokości setek tys. im nie wystarczały oni chcieli milionów a ekonomiści zachęcali, jednych do dawania drugich do brania i co oni nic? A co zrobił tusk przez poprzednie 4 lata? Wyprzedawał nadal majątek wypracowany przez wszystkich, mamy ponoć gonić króliczka, tzn. Grecję? Irlandię, Włochy, Amerykę? Francję...przecież tam widzimy co się dzieje. Nie tworzą nowych miejsc pracy, nie zachęcają ludzi do posiadania dzieci, tylko zwiększają wiek emerytalny i obciążenia najbiedniejszych. Jak patrzę na te wiecznie zadowolone gęby to...pod mur ich. Po co oni nam skoro nic nie potrafią zrobić. I Tusk podobno po tej kadencji liczy na ciepły stołek w unii. Władni tego kraju do aptek nie chodzą. Jak zachorują kierowani są do szpitali WSWiA i tam mają odpowiednią opiekę i leki gratis. Przykład : Jarosław Wałęsa Chce tusk opodatkować jedną z nielicznych jeszcze polskich firm a zachodnie banki nie? Cham i złodziej

odpowiedz

Ocena: -1 [3]
~Klara [2011-11-19 11:06]

Ojoj co to bedzie ,porazka na chleb mi nie starczy nawet

odpowiedz

Ocena: +15 [23]
~Reiz [2011-11-18 23:39]

Ten kto głosował na Tuska teraz dopiero zobaczy co "potrafi"

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [4]
~Tirinti [2011-11-19 10:51]

Ulgi rodzinne należy zlikwidować. Największym problemem gospodarki jest bezrobocie, wywołane przeludnieniem. Aby ten problem zniknął musi sięrodzić mniej dzieci. Inna możliwość to zwiększyć śmiertelnośc, ale to zdecydowanie zbyt brutalne rozwiązanie więc lepiej zmniejszyć ilośc dzieci teraz by za 20 lat nie było bezrobocia.

odpowiedz

Ocena: +4 [6]
~1234 [2011-11-19 10:47]

albo mamy bardzo bogate społeczeństwo,albo tak głupie i ociemniałe...Najpierw głosują na liberałów,a póżniej tylko słychać narzekania i biadolenie.Macie co chcieliście,więc nie marudzić i do roboty za Waszą nędzną najniższą krajową,a emerytury i tak nie doczekacie i dobrze Wam tak,bo za głupotę trzeba płacić

odpowiedz

Ocena: +3 [7]
~A8 [2011-11-19 10:46]

Nie denerwujcie się ludziska. Przecież z tego nic nie będzie. do 30 listopada nie zdążą przygotować ustaw więc w roku 2012 nie będzie zmian a potem wszystko się rozmydli. weźmie się parędziesiąt mld pożyczek i dotrwa się do następnej akcji wyborczej, niech następcy ten szajs sprzątają bo kryzys będzie w stylu greckim. Chcieliście głupka i lenia? macie co chcieliście.

odpowiedz

Ocena: +25 [41]
~hey [2011-11-18 22:21]

Głosowałem na Po , ale ta banda nas naród,z tym premierem , wykończy ,niech ich cholera , będziemy tyrać do 100 tki ???Bardzo dziękujemy , zapamiętamy ,,będziemy harować na dodatkowych 50 tysięcy biurokratów ,,,to się nazywa oszczędność , w dobie kryzysu ????

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

Ocena: +1 [5]
~kkkk [2011-11-19 10:35]

DJETY SOBE POOBCINAĆ I TA WYPRAWKI SEJMOWO-RZĄDOWE !!!!!! URZĘDASOM PĘSJE OBCINAĆ - DARMOZJADY NIC NIE WNOSZĄ DO ZYCIA OPROCZ CIĄGŁYCH PROBLEM ÓW I OCZEKUJĄ NA ŁAPÓWKI. IDĄC DO URZĘDU I WIDZĄC NIEUDOLNOŚĆ TYCH NIEKOMPETENTNYCH LUDZI NA HERBACIE OGARNIA MNIE PRZERAŻENIE I WSTYD ŻE TAKI KTOŚ MA STYCZNOŚĆ Z MOIMI DOKUMENTAMI !!!!! i moim zyciem.

odpowiedz

Ocena: +2 [6]
~real [2011-11-19 10:34]

tak na dzień dobry po wystąpieniu premiera straciłem ok.1700 zł ,ulga na dziecko i internet, nie licząc tego co szykują w podwyżkach i akcyzach ,dobrze tak lemingom głosującym na nierobów EKONOMIA TO NAJLEPSZA NAUCZYCIELKA ,a Polak musi dostać po grzbiecie by zaczął myśleć !!!

odpowiedz

Ocena: +1 [5]
kmichalczuk1 [2011-11-19 10:30]

to dziwne - głosowałam na PIS, a po exposĂŠ i komentarzach partii opozycyjnych, gdybym miała jeszcze raz oddać mój głos w wyborach - wybrałabym Palikota

odpowiedz

Ocena: +3 [5]
~jasiek [2011-11-19 10:27]

Jeśli ktoś ma 7 brutto miesiecznie to wierzcie mi można mu ten tysiąc rocznie zabrać. ludzi ktorzy maja powyzej 7 brutto miesiecznei jest niewiele ponad poł miliona w polsce.

odpowiedz